Czy w sztuce konceptualnej było miejsce na zmysłową ekspresję? Wyjście z galerii na ulice miasta, publiczne palenie wielkoformatowych fotografii i uporczywe zadawanie trudnych pytań – to tylko niektóre środki z arsenału Witolda Liszkowskiego. Wciągnięty w awangardowe struktury artysta dokonywał kolejnych mikrozamachów na sztukę, która u progu lat 80. przechodziła radykalną transformację. Czy w kolejnych aktach buntowniczego sabotażu udało mu się uzyskać odpowiedzi na nurtujące go pytania?