Od początku istnienia obóz był wypadkową między cywilizacją a naturą, a wszystkie etapy rozwoju obozu, a także jego przekształcanie się w teren muzeum po wyzwoleniu, odtwarza tę walkę. Muzeum jest wypadkową tych sił. Widać to szczególnie mocno na przykładzie krajobrazu i zieleni. Birkenau jest polem śmierci, usianym prochami ludzkimi i kośćmi, a jednocześnie zarastającym terenem, po którym swobodnie kroczą ptaki, biegają zwierzęta. W środku ziemi jest cmentarz, na zewnątrz rezerwat: dla żyjących zwierząt i dla ludzkiej pamięci.

Rezerwat dla pamięci to miejsce urokliwe. Young w 1993 roku napisał: „Pierwsza wizyta w takich miejscach jak Majdanek czy Auschwitz może być szokiem, ale nie z powodu krwawego terroru, jak miejsca te przywołują, lecz z powodu ich niespodziewanego, wręcz niestosownego, piękna.”

Rzeczy po ofiarach przypominają nam masowość zjawiska śmierci w obozie, wskazują na zupełną anonimowość. Buty pozbawione kształtu i funkcji, straciły także swoich właścicieli. Nie są dziełami sztuki, ale traktowane są jak dzieła sztuki, ponieważ mają przetrwać i świadczyć o pewnej historii.

Wykład Agnieszki Kłos o pamięci zamkniętej w przyrodzie i przedmiotach.