W idealnych, modernistycznych wizjach architektów tarasy na dachach miały być wspólną przestrzenią integrującą mieszkańców, miejscem sprzyjającym spotkaniom i rekreacji. Propagowane w latach 20., na szeroką skalę zaczęły być stosowane na powojennych osiedlach i w nowych budynkach w centrach miast. Pierwsze wrocławskie tarasy pojawiły się zaraz po odwilży 1956 roku, a w latach 60. i 70. wrocławianie opalali się, suszyli pranie, pili kawę lub wychodzili zapalić w czasie pracy na kilkanaście dachów.

Te miejsca są dziś w większości zapomniane i zaniedbane, zamknięte na klucz, zastawione antenami, czasem tylko wykorzystywane do wietrzenia pościeli. Czy potrzebujemy tych wspólnych przestrzeni? Jak je ożywić i jak sprawić, żeby mieszkańcy zaczęli z nich znowu korzystać? Zapraszamy do MWW na opowieść o wrocławskich dachach.