Przed wynalezieniem fotografii najdoskonalszym medium zapisu doświadczenia wzrokowego było malarstwo. Obraz malarski powstawał za sprawą nakładania kolejnych warstw farby.

Dziś, w epoce photoshopa, malujemy fotografią.  Zdjęcia z różnych źródeł mogą służyć nam, jako warstwy, elementy, jednego obrazu cyfrowego.

W kolejnej odsłonie cyklu „Samoobsługowe Muzeum” widzowie będą mogli wykazać się kreatywnością, samodzielnie komponując wielowarstwowe obrazy. Sfotografowane obiekty będzie można umieszczać na sześciu oddzielnych płaszczyznach, na tle sześciu odmiennych kolorystycznie pejzaży.

W poprzedniej edycji „Samoobsługowego Muzeum” pt. „Instalacja do budowania światów”, wycięte z kontekstu obiekty aranżowaliśmy na tle architektury muzeum. Tym razem zbadamy relację obiektu z otoczeniem naturalnym. Przemieszczając namagnesowane elementy kolażu, przekonamy się, jak różny wygląd może uzyskać ten sam obiekt na tle różnych scenerii.

Celem tej twórczej zabawy jest poszukiwanie tożsamości obiektów, która odsłania się w różnorodności ich przejawów. Kontekst tła nadaje tu obiektom określony sens.

Jak pisze teoretyk psychologii widzenia Rudolf Arnheim: „Zmienny wygląd krajobrazu (..) uzmysławia nam ogromne bogactwo wzroku  i pozwala badać naturę oglądanego obiektu, wystawiając go na działanie rożnych uwarunkowań”.

Panoramy i ich komponenty opracowała Patrycja Mastej, współautorka „Interaktywnego Placu Zabaw” (produkcja Centrum Sztuki WRO) nagrodzonego kulturalną nagrodą „Gazety Wyborczej” wARTo (2008).