Od 2016 roku Michał Woroniak fotografuje krajobraz południowej Wielkopolski, regionu uważanego za spichlerz Polski, gdzie od stuleci kwitnie rolnictwo. Stało się ono podstawą rozwoju przemysłu spożywczego – na obszarze całej krainy rozsiane są młyny, zakłady przetwórstwa warzyw i owoców, browary, gorzelnie oraz zakłady mięsne. Wszystko to wrosło w wielkopolski krajobraz i stało się jego charakterystycznymi elementami, śladami ludzkiej działalności.
 
Dzisiaj przyszłość regionu jest niepewna. W 2014 roku polskie ministerstwo środowiska wydało koncesję na odwierty badawcze w celu dokumentacji złóż węgla brunatnego. Wówczas mieszkańcy poczuli się zagrożeni i solidarnie sprzeciwili się planom budowy kopalni odkrywkowej. Lokalna społeczność, przywiązana do rolniczej tradycji, jest w pełni świadoma katastrofalnych zagrożeń związanych z eksploatacją złóż węgla dla swojego dziedzictwa kulturowego, przyrodniczego oraz materialnego. Istnieje uzasadniona obawa, że urodzajna ziemia może zostać bezpowrotnie stracona.
 
Woroniak kieruje swój aparat w stronę charakterystycznej dla Wielkopolski architektury przemysłowej, śledzi jej symetrię i powtarzalność oraz systematyczne ujarzmianie natury. Gestem tym odwołuje się do fotograficznej spuścizny Bernda i Hilli Becherów, którzy przez dziesięciolecia fascynowali się industrialnymi budowlami. Z drugiej zaś strony inspiruje się dorobkiem Edwarda Burtynsky’ego i jego uporczywym poszukiwaniem piękna w miejscach pozornie go pozbawionych, czym wystawia na próbę nasze estetyczne przyzwyczajenia. Skłania do patrzenia z uwagą na obiekty, przestrzenie, które sami zepchnęlibyśmy na wizualny margines.
/Paweł Bąkowski/
 
 
Michał Woroniak – fotograf dokumentalista, absolwent Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu [michalworoniak.pl]. W swoich pracach, nawiązując do tradycji nowej topografii, skupia się na krajobrazie, przestrzeni oraz tym, co zwykłe i pomijane, próbując wydobyć na światło dzienne to, co w nudnym interesujące.
/Michał Sierakowski/