„Chciałbym nareszcie wyrwać się z zamętu, dostać się choćby niesłusznie na czoło i móc moim bojownikom na tejże niwie co i ja pokazać, iż dojść do wrót sztuki i nie być odegnanym, przeciwnie, jak dzisiaj być wysłuchanym (i niezrozumianym) przez wybrańców i w poczet ich przyjętym, jest niczym wobec…”
Where? 1th floor MWW
Prowadzący: Jerzy Kaźmierczak – gnieźnieński kolekcjoner i antykwariusz
Te słowa skierował Witold Wojtkiewicz – artysta, którego twórczość uchodzi za jedno z najwybitniejszych zjawisk w historii polskiego malarstwa – do Elizy Pareńskiej, w liście z Paryża. Jego twórczość postrzegana jest jako punkt graniczny, od którego zaczynają się dzieje polskiej nowoczesności. Wojtkiewicz wyróżnił się wśród drugiego pokolenia polskich modernistów jako prekursor wczesnego eksprejonizmu. Jego głębokiej wrażliwości towarzyszył wizjonerski pierwiastek, pozwalający mu tworzyć sztukę, którą Polska mogła poznać dopiero za co najmniej dekadę.
Szczególnie nierozpoznany pozostaje krótki okres jego pobytu we Francji. Powszechnie uznaje się, że część jego płócien z 1907 roku zostało wymalowanych już po powrocie do Krakowa, na fali zdobytych inspiracji; niewielu jednak wie, że trzy obrazy stworzył, będąc już w Paryżu. Do 2003 roku nie znaliśmy z reprodukcji żadnego z nich.
Zmieniło się to za sprawą odkrycia Jerzego Kaźmierczaka – gnieźnieńskiego kolekcjonera i antykwariusza, który odnalazł nieznane dotąd dzieła lub, jak woli – to one odnalazły jego. Sam mówi o sobie: „choruję na tę chorobę, która nazywa się Witold Wojtkiewicz”. Dlaczego jednak fascynacja modernistycznym malarzem, zapoczątkowana odnalezieniem tempery z okresu paryskiego, pięć lat później przerodziła się w rodzaj obsesji?
W dyskusji, podczas której przybliżony zostanie wizerunek Witolda Wojtkiewicza jako artysty idącego ramię w ramię z francuską bohemą, ujawnionych zostanie wiele nieznanych dotąd faktów – efekt 18-letnich poszukiwań Kaźmierczaka. Ta wieloletnia droga do poznania prawdy dotyczy przede wszystkim jednego z odnalezionych obrazów, który wciąż skrywa w sobie wiele tajemnic. Przekonają się Państwo, wywołuje skrajnie różne reakcje, zmusza do pytania o rolę intuicji w ekspertyzie, obnaża kondycję polskiego rynku dzieł sztuki, prowokuje nowe odczytania twórczości Wojtkiewicza, a mimo to… wciąż pozostaje przemilczany.
Swoją perspektywę w rozmowie przedstawi również Zuzanna Chełek – historyczka i konserwatorka dzieł sztuki, od wielu lat zaangażowana w tę niezwykłą historię jednego obrazu rodem z powieści sensacyjnej. Podczas spotkania zobaczą Państwo, jak ten obraz – od blisko dwóch dekad – wywołuje skrajnie różne reakcje. Jak wciąż prowokuje do pytania, jaką rolę odgrywa intuicja w naukowej ekspertyzie oraz w jaki sposób obnaża kondycję polskiego rynku dzieł sztuki, a także ile nowych interpretacji twórczości Witolda Wojtkiewicza pozwolił odkryć. A mimo to… jak wciąż milczy się na jego temat.



