JERZY PIĄTEK — NOWY JORK, TYLKO KILKA OSÓB

21.11.14–5.1.15

Jerzy Piątek patrzy i opisuje miasto z różnej perspektywy. Oko ma uzbrojone w obiektyw (nierzadko jest ich więcej). Wielokrotnie widziałem go rejestrującego życie metropolii, wędrującego bocznymi ulicami, zaglądającego w podwórka, albo co jeszcze bardziej ciekawe – przyglądającego się najbardziej oczywistym i uczęszczanym przestrzeniom w sposób niezwykły. I właśnie odnajdywanie subiektywnie rozumianego piękna w prostych rzeczach najbardziej mi odpowiada w pracach Jerzego.

Projekt, który prezentuje w Muzeum Współczesnym powstał w wyniku jego podróży do Ameryki. Jest dokumentem o samotności w wielkiej metropolii. Nowy Jork na jego fotografiach to świat bezludny, opuszczony statek albo kosmos przed pierwszymi podróżami na Księżyc. Autor tak pisze o czasie gdy powstawały pokazywane zdjęcia: „Spacerując z aparatem fotograficznym po Nowym Jorku – celowo poszukiwałem miejsc i scen, które opowiadają o doświadczeniu wyobcowania, pustki, braku relacji z innymi, samotności. Jak na pustyni. Chciałem pokazać miasto tak wyludnione, jakby żyło w nim tylko kilka osób”.

Cisza, wyobcowanie, melancholia… to tylko niektóre z wrażeń, które mogą stać się naszym udziałem gdy patrzymy na fotografie Jerzego Piątka.

Kurator: Bartek Lis

Przejdź do treści